Posty

Wyświetlam posty z etykietą Jedzenie

Drugie urodziny bloga + przepis na ciastka ze zdjęcia

Obraz
Dwudziestego dziewiątego Października minęły dwa lata odkąd wstawiłam pierwszą notatkę na bloga. Podobno jeśli pisze się regularnie to po dwóch latach blog może zacząć przynosić dochody. Ja na to liczyć nie mogę. Powód jest oczywisty, mój brak regularności. Jednak pomimo to, rzadko kiedy zdarzy się dzień, aby nikt z was mnie nie odwiedził. Za co jestem wam bardzo wdzięczna!                 Postanowienia z poprzedniego roku skonfrontowałam z twardą rzeczywistością. Ostatnie miesiące miałam więcej obowiązków w pracy i parę większych wyzwań poza nią, co całkowicie wydrenowało mnie z kreatywności. Dokładnie, kreatywności. Sam czas to bym wygospodarowała, nawet jakieś pomysły miałam, ale zebrać tego w sensowną całość nie potrafiłam. Ale poddawać się nie będę, nawet mały wkład jest wkładem. A jeśli będę kontynuowała próby to może w końcu wyrobię sobie nawyk. Choć przyznam, że zrozumiałam czemu tak wielu blo...

Ulubieńcy Listopada

Obraz
                                Nadszedł ten dzień, a właściwie to już minął, bo się parę dni spóźniłam z kolejną notatką z obiecanej serii ulubieńców miesiąca. To będzie dopiero, a może i już druga notatka w tym temacie. Zapraszam na moje ulubione smaczki zeszłego miesiąca. W nawiązaniu zdjęcie tytułowe. Kosmetyk:                Mój ulubiony kosmetyk zeszłego miesiąca to Indian Rose, lakier hybrydowy z firmy Semilac. Wprost zakochałam się w tym kolorze. Jest on idealnym odcieniem na jesień. Codzienny, elegancki, zgaszony róż. Pasuje do każdego ubrania i na każdą okazję. A co najważniejsze do każdego rodzaju pracy. O ile w lecie krzykliwe kolory można wyjaśnić pogodą, gdy słońca zaczyna brakować żadna wymówka nie usprawiedliwi braku wyczucia. Co jeszcze mi się w nim podoba, to to, że nie jest on kolorem pastelowym, które mnie męczą. Jest po p...

Jarmark Świąteczny w Krakowie

Obraz
Wszystkich z was, którzy w najbliższym czasie znajdą się w Krakowie w roli turysty chciałam serdecznie zachęcić do odwiedzenie niedawno otwartego Jarmarku Świątecznego. A jeśli nie jesteście turystą a stałym mieszkańcem to też nie ma powodu, żeby Jarmark Świąteczny omijać. Specjalnie dla was postanowiłam się wybrać już w zeszły piątek, aby móc wam pokrótce nakreślić jakie stoiska znalazły się w tym roku na Krakowskim Rynku Głównym. Już na samym skraju od strony Wedla zaskoczyło mnie stoisko z hiszpańskimi churros. Są to smażone na gorącym oleju podłużne ciasteczka o przekroju w kształcie gwiazdy, porównywane do pączka. Dawniej było to danie serwowane na nowy rok, a aktualnie przekształciło się w popularne śniadanie. Oryginalnie poprószone cukrem pudrem, podawane są też z porcją płynnej czekolady, w której należy je maczać. Ja miałam okazję kosztować churros tylko raz, w mrożonej wersji z biedronki, wypełnionych Nutella. Jako osoba o ambiwalentnym podejściu do Nutelli, uważam, ...

Ulubieńcy miesiąca #1

Obraz
Zgodnie z obietnicą przygotowałam dla was pierwszy wpis z serii zachwytów miesiąca. Co prawda dzień po obiecanym terminie, ale mam nadzieję, że mi wybaczycie. W przyszłości na wypadek gdyby ostatni dzień miesiąca znowu wypadał w tygodniu będę przygotowywała notatki z wyprzedzeniem w weekend. W tym miesiącu ostatni weekend miałam notatkowo napięty, także się nie udało. Miały być miesięczne hity, ale postanowiłam wykazać się odrobiną twórczości i niepowtarzalności, stąd wzięły się zachwyty.  Mam nadzieję, że tytuł, a także pomysł wam się spodoba. No to zaczynamy! Kosmetyk:   Miałam bardzo duży problem z podjęciem decyzji w związku z wyborem najbardziej zachwycającego kosmetyku tego miesiąca. Nowe produkty mam od naprawdę niedawna przez co czuje się skrepowana pomysłem żeby się nimi zachwycać i je zachwalać. A te, które mam już dłużej i uważam za sprawdzone chciałabym zaprezentować w zestawieniach trzech ulubieńców danego typu. W pierwszych zachwytach planowałam zapr...

Zabawy z gofrownicą

Obraz
Tak się w moim życiu złożyło, że nie posiadam chwilowo dostępu do kuchni. Jej namiastką jest mikrofalówka, mini piekarnik i opiekacz z wymiennymi płytami grzewczymi. Z tego powodu ostatnie parę dni znęcam się nad gofrownicą.